Jej idealne życie – mąż, dwoje dzieci, dom, pies, ogród, rodzinne spotkania. Moje idealne życie – świetna praca, wykształcenie, samorealizacja, cudowni przyjaciele i facet, którego kocham i który kocha mnie. Dzieci i ślub? No, może kiedyś. I co teraz? Który ideał lepszy? Ten sam wiek, ta sama miejscowość, wychowane w podobnych wartościach. Obie zupełnie inne i obie szczęśliwe. Który ideał lepszy? I czy w ogóle ideał istnieje? Otóż nie.
„Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma”. To przysłowie doskonale odzwierciedla brak samoakceptacji, pogodzenia się ze sobą. Dlaczego ciągle wydaje się nam, że ktoś ma lepiej? I dlaczego jesteśmy niezadowoleni z samych siebie? Czego nam brakuje?
Zawsze patrzymy na siebie inaczej niż patrzą na nas inni. Często potrzebujemy pochwał, komplementów, żeby udowodnić sobie, że nie jest z nami tak źle. Dlaczego? Bo nie akceptujemy siebie. Ciągle się nam w sobie coś nie podoba. Wydaje się nam, że gdybyśmy dostali coś, czego bardzo chcemy, byłoby nam lepiej. I czasem nagle los daje nam to upragnione cudo. Pracę, figurę, kasę, dom z basenem, umięśnionego faceta, piękną kobietę z dużym biustem, czy co tam sobie tylko chcemy. Przez chwilę jesteśmy szczęśliwi, czasem aż odbiera nam na chwilę oddech, a później przechodzimy z tym do codzienności i okazuje się, że życie wcale nie zmieniło się na lepsze. Jest takie, jakie było i znów czegoś nam brakuje.
Ideał to równowaga, samoakceptacja i wewnętrzny balans. Każdy ma inny. Nie znajdziemy go w internecie, na okładce gazety, w telewizji, supermarkecie ani na siłowni. Ten ideał tkwi w każdym z nas. Głęboko schowany. Wiele rzeczy trzeba sobie wyjaśnić, do wielu rzeczy przyznać się przed sobą, zrozumieć siebie, aby ten ideał w końcu się nam pokazał. Gdy kochamy siebie świat jest o wiele piękniejszy. Pamiętajmy jednak, że gdy już tę miłość znajdziemy, musimy o nią dbać. Pielęgnować ją. Patrzmy prosto, przed siebie. Nie zadzierajmy nosa zbyt wysoko i nie opuszczajmy głowy w dół.
Żyjmy w zgodzie ze sobą. Ze zdrowym ciałem i umysłem. Dbajmy o to i codziennie odpowiadajmy sobie na pytanie, co jest dla nas najważniejsze.
